|
|
|
28-11-2009 |
|
Grębałowianka - LKS Mogilany 1-3 juniorów
młodszych w lidze zimowej |
|
Juniorzy
młodsi Grębałowianki ulegli w swoim pierwszym
meczu pod balonem przy Bulwarowej, rówieśnikom
LKS Mogilany. Rywal występuje w rozgrywkach na
otwartych boiskach w lidze wyższej i widoczna
była większa dojrzałość w ich grze. Nasi
piłkarze mieli jednak swoje dobre okresy i
wypracowali sobie kilka okazji bramkowych, ale
zabrakło trochę szczęścia, celności, lub na
przeszkodzie stawał bramkarz Mogilan. Jedynego
gola dla Grębałowianki zdobył Sebastian Pikuła z
rzutu karnego. Za tydzień kolejne zawody, w
których rywalem podopiecznych trenera Orlewicza
będą piłkarze Proszowianki, którzy występują,
podobnie jak dzisiejszy rywal - w I lidze.
Jednak wcale nie są na straconej pozycji nasi
futboliści i jeśli zagrają uważniej w obronie,
to sprawić mogą sobie miły prezent mikołajkowy. |
|
|
26-11-2009 |
|
Juniorzy młodsi rozpoczynają rozgrywki halowe.
|
|
W najbliższą sobotę, 28 listopada o godz. 12.35,
swój pierwszy mecz rozegrają w lidze zimowej
juniorzy młodsi Grębałowianki, a rywalem będzie
zespół LKS Mogilany. Zawody trwają 45 minut, bez
przerwy, zespoły liczą sześciu piłkarzy, w tym
bramkarz. Grupa "A", w której występować będzie
9 drużyn, rozgrywa spotkania pod balonem przy
ul. Bulwarowej. Drugi i ostatni mecz w tym roku
Grębałowianka rozegra 6 grudnia w niedzielę o
godz. 14,15 z Proszowianką.
Zawodnicy powinni
mieć ze sobą dowód tożsamości, buty halówki, zaś
drużyna powinna posiadać listę zawodników wraz z
kartami i zaświadczeniami ważnych badań
lekarskich.
terminarz |
|
|
24-11-2009 |
|
Jeszcze trenują |
|
Trener Sławomir Świeca zaprasza
seniorów Grębałowianki na trening w środę o
godz. 18,45. Również w środę, ale o godz. 17,3o,
będą trenować juniorzy starsi pod kierunkiem
trenera Edwarda Bielewicza. |
|
|
22-11-2009 |
|
Tuzin goli na pożegnanie rundy |
|
Grębałowianka - LKS Niedźwiedź 12-0 (6-0)
juniorów starszych |
|
Sędziował: Edward
Bielewicz |
|
Bramki: Pamuła 16,
38, 41, Woźniak 18, Buźniak 31, 36 63, Wójcik
60, 70, 90, Grzesik 85, Musiał 89 |
|
Grębałowianka:
Marosek - Gronostajski, Łączny, Czachor (65
Idzik), Solecki - Grzesik, Ślęczka, Buźniak,
Cerazy (70 Rylski), Pamuła (55 Wójcik), Woźniak
(75 Musiał) |
|
|
|
Juniorzy
starsi Grębałowianki nie tylko poszli w ślady
seniorów, ale ich prześcignęli w ilości celnych
trafień do siatki rywali. Ale trzeba przyznać,
że zespół LKS Niedźwiedź zaprezentował mizerną
formę i ułatwił naszym juniorom zadanie w
zdobywaniu okazji bramkowych. A tych było
dzisiaj po stronie gospodarzy o wiele więcej niż
goli. Tuzin bramek dla Grębałowianki, to najmniejsza
kara dla przyjezdnych. W drugiej odsłonie
naliczyłem siedem okazji bramkowych i nie
wykorzystanych przez miejscowych piłkarzy. To
wszystko świadczy o różnicy przynajmniej klasy
obydwu zespołów dzisiejszych zawodów. A te
prowadził w roli sędziego trener Edward
Bielewicz, gdyż Kolegium Sędziów Podokręgu
Kraków nie delegowało swojego przedstawiciela na
mecz. |
|
|
21-11-2009 |
|
Efektownie zakończyli rundę,
festiwal bramek i cztery trafienia Sowy |
|
Grębałowianka -
Grzegórzecki 9-3 (4:0) seniorów |
|
Sędziował: Łukasz Mnich |
|
Bramki: Lampart 15, Oleś 19 (k), Sowa 27, 35,
52, 54, Cecuga 58, Krawczyk 71 (k), Gregorczyk
87 - ?? 52, ?? 56, 89 |
|
Grębałowianka: Piechnik - Rajca (73 Wilk)
Orlewicz, T.Karaś (70 Bujak), Ochlust - Lampart,
Krawczyk, Oleś, Cecuga (63 Gregorczyk) - D.Karaś
(65 Korfel), Sowa |
|
Zwycięstwo seniorów Grębałowianki jest
potwierdzeniem obecnej siły zespołu trenera
Świecy, ale nikt w klubie nie mógł
wymarzyć takiego festiwalu goli. Zrobili sobie
kapitalny prezent piłkarze Grębałowianki w
dzisiejszym meczu z Grzegórzeckim, chyba
najlepszy z możliwych. Późniejsze spotkanie
zespołu z zarządem było więc w nastrojach
dobrego humoru, przeplatane chóralnym śpiewem na
cześć swojego klubu. Radości nie było końca, a
powodów uzbierało się sporo. Pierwsze miejsce w
tabeli grupy I klasy "A", największa ilość
strzelonych bramek, najmniejsza straconych,
solidna przewaga punktowa nad następnymi
rywalami i obiecujące perspektywy na przyszłość.
|
|
Zawody rozgrywano na sztucznej murawie Nadwiślanu Kraków, która sprzyja finezyjnej grze
piłkarzy z dobrymi umiejętnościami technicznymi.
W pierwszej odsłonie meczu, z upływem czasu,
wzmagała się przewaga Grębałowianki. Wynik
otworzył w 15 minucie Lampart, trafiając z
bliska po dokładnym podaniu Cecugi wzdłuż
bramki. W 19 minucie za faul na D.Karasiu, pewne
trafienie z rzutu karnego wykonał
Oleś i 2-0. A
to, co zobaczyliśmy w 27 minucie, zadowoliłoby
największych znawców futbolu. Rzut wolny z 18
metrów wykonał Sowa, po którym piłka w cudowny
sposób ominęła mur piłkarzy Grzegórzeckiego i
zakręciła w samo okienko bramki
rywali. Ten sam
piłkarz jeszcze raz przed przerwą trafił do
siatki, podwyższając na 4-0 w 35 minucie, po
podaniu Olesia. Grzegórzecki w tym okresie gry
nie potrafił przeprowadzić żadnej groźnej akcji
ofensywnej i głównie za sprawą dobrej postawy
obrony Grębałowianki z Orlewiczem na czele oraz
dobrze funkcjonującej formacji w środku pomocy -
Olesia i Krawczyka. |
|
Na drugą połowę zawodów wyszły zespoły w
odmiennych nastrojach -
Grębałowianka
rozluźniona, pewna swego, Grzegórzecki bardziej
zmotywowany i zraniony. Kiedy w 50 minucie goście strzelili swoją pierwszą bramkę, przy
biernej postawie obrony, znalazło to
natychmiastową ripostę gospodarzy. Indywidualna
akcja Krawczyka w 52 minucie, minięcie dwóch
obrońców, podanie do Sowy,
który bez problemu
trafia do siatki, zmieniając wynik na 5-1. Niewiele czasu upłynęło, a znów Sowa cieszył się
ze swojego już czwartego gola, po podaniu Rajcy
i w 54 minucie było 6-1. Grzegórzecki coraz
śmielej przenosił swoje akcje w okolice pola
karnego Grębałowianki, dążąc do zmniejszenia
rozmiaru porażki. W 56 minucie daleki wrzut z
autu trafił w pole "piątki" i do nóg jednego z
piłkarzy Grzegórzeckiego, który nie miał
problemu z celnym trafieniem do siatki,
zmieniając wynik na 6-2.
Ale znów szybka
odpowiedź i w 58 minucie kolejny gol dla Grębałowianki, zmiana wyniku na 7-2. Tym razem
celne trafienie zaliczył Cecuga,
po podaniu D.Karasia. Trener Grębałowianki, w okresie
kolejnych dziesięciu minut, dokonał czterech
zmian, spokojny o wynik meczu, w którym padły
jeszcze trzy gole. W 71 minucie na 8-2 z karnego
trafił Krawczyk, w 87 minucie Gregorczyk z
bardzo ostrego kąta podwyższył na 9-2, a
festiwal bramkowy zakończyli pokonani,
zmniejszając rozmiary swojej porażki na 9-3, w
89 minucie. /zwag/ |
|
|
21-11-2009 |
|
Ostatnie mecze Grębałowianki - jedni grają,
pozostali niech kibicują |
|
Dzisiaj ostatnie zawody seniorów w rundzie
jesiennej, a jutro juniorów starszych Grębałowianki. Obydwa zespoły wystąpią w roli
gospodarzy, ale z tą różnicą, że seniorzy na
sztucznej murawie Nadwiślanu Kraków przy ul.
Koletek, gdzie ich rywalem w sobotę o godz.
13,oo będzie drużyna Grzegórzeckiego Kraków.
Juniorzy zmierzą się w niedzielę o godz. 11,oo z
LKS Niedźwiedź u siebie. |
|
Każdej z tych drużyn Grębałowianki
potrzebny jest doping swoich kibiców, których
serdecznie zapraszamy na obiekty Nadwiślanu i
Grębałowianki. Szczególne wsparcie potrzebne
jest seniorom trenera Świecy, którzy mają
zapewnione liderowanie w grupie I klasy "A", ale
za ich plecami tuż, tuż zespoły Michałowianki i
Jutrzenki Giebułtów. Ta ostatnia drużyna zagra
jeszcze w Modlnicy z Błękitnymi w dniu
jutrzejszym. Dzisiejsza wygrana byłaby
uświetnieniem bardzo dobrych wyników piłkarzy w
pierwszej rundzie rozgrywek. Dotychczas w 14-tu
zawodach odnotowano 12 zwycięstw i 2 porażki, co
daje średnią 2,57 pkt/mecz. W bramkach też
bilans jest imponujący, 38 goli strzelonych daje
średnią 2,7 bramki w meczu, przy 12-tu
puszczonych. Zespół zaliczył u siebie 8 meczów,
6 wygrał i 2
przegrał, zaś na wyjeździe wszystkie 6 spotkań
wygrywał.
|
|
Przed dzisiejszym meczem zostanie wykonana
zbiorowa fotka seniorów do klubowego kalendarza
na 2010 rok i powinni być obecni wszyscy
piłkarze z kadry seniorskiej, a w sumie jest ich
31. |
|
W tym miejscu chciałbym zaapelować
nie tylko do kibiców, ale wszystkich pozostałych
piłkarzy Grębałowianki - jedziemy na ul.
Koletek kibicować naszym ! /zwag/ |
|
|
18-11-2009 |
|
Juniorzy młodsi wystartują w halowej lidze
juniorów |
|
Piłkarze
juniorów młodszych Grębałowianki pod wodzą
trenera Orlewicza rozpoczynają rozgrywki w
halowej lidze. Miejscem zawodów będzie balon
przy ul. Bulwarowej, a początek w sobotę 28
listopada. Grębałowianka wystartuje w grupie
M-A, w której jest 9 zespołów - Proszowianka
Proszowice, Kmita Zabierzów, Wawel Kraków,
Gdovia Gdów, Orzeł Iwanowice, Pogoń Skotniki,
Albertus Kraków i LKS Mogilany. W pierwszym
spotkaniu Grębałowianka zmierzy się LKS
Mogilany, w sobotę 28 listopada o godz. 12,35.
Rozgrywki grupowe zakończą się 28 lutego 2010.
terminarz |
|
|
17-11-2009 |
|
Seniorzy wracają na Nadwiślan |
|
Zaległe zawody seniorów Grębałowianki Kraków z
Grzegórzeckim Kraków odbędą się w najbliższą
sobotę 21 listopada 2009 o godz. 13,oo. Miejscem
spotkania będzie obiekt ze sztuczną murawą
Nadwiślanu Kraków. Zmiana spowodowana została
nie najlepszym jeszcze stanem boiska w Grębałowie,
są miejsca w polu karnym i nie tylko, które
mocno nasiąknęły wodą. Jedyny mecz jaki odbędzie
się jeszcze w tym roku na grębałowskim obiekcie
zostanie przeprowadzony w niedzielę 22 listopada
o godz. 11, zmierzą się juniorzy starsi
Grębałowianki i LKS Niedźwiedź. |
|
|
14-11-2009 |
|
Dwie racje |
|
Tegoroczna
piłkarska runda jesienna w Małopolsce przedłuża
nam się i zapewne potrwa jeszcze przynajmniej
tydzień. Najpierw śnieg sparaliżował rozgrywki
ligowe, a teraz deszcz. Przy okazji odwoływanych
ostatnio zawodów futbolowych narodziło się sporo
emocji. Odwołać, nie odwołać. Obie racje mają
tylu zwolenników, co przeciwników, z tą różnicą,
że jedni głoszą je przed , drudzy po decyzjach.
Kiedy dłuższe opady deszczu solidnie namoczyły
murawy boisk piłkarskich w Małopolsce,
natychmiast po nich rozległy się protesty z
różnych stron regionu o braku decyzji
związkowych, z hasłem przewodnim - „odwołać
mecze, nie czekać”. Gdy już struktury związkowe
zdecydowały się na odwołanie większości
futbolowych meczów w poszczególnych ligach,
natychmiast po tym zrodził się nowy front
protestujących, ten z innym hasłem - „chcemy
grać”.
Słuchając jednych i drugich racji, dowiadujemy
się tylu argumentów w obronie głoszonych haseł,
że głupich nie uświadczysz, a mądrych za wiele.
Gdyby uszanować wszystkich i zastosować styl
stratyfikacji społecznej, to w czwartek
należałoby odwołać zawody, a w piątek anulować
odwołane. W poniedziałek zaś, stawić czoła tym,
którym pozostały zrujnowane zielone murawy,
przegrane mecze, a może połamane kości. Nowy
front pod hasłem, którego nie mogę zacytować i
nowy protest. Gdzie kierowany? Nie trudno
odgadnąć, zawsze jest jeden „słuszny” cel. /zwag/ |
|
|
12-11-2009 |
|
Zawody seniorów i juniorów odwołane ! |
|
Decyzją Wydziału Gier Podokręgu Kraków, zawody
piłkarskie wyznaczone na 14/15 listopada 2009
roku zostały odwołane z powodu niesprzyjających
warunków atmosferycznych. Tym samym, mecz
seniorów Grębałowianki z Grzegórzeckim zostanie
przeniesiony na inny termin - 21 listopada 2009
roku godz. 13,oo, a mecz juniorów starszych Grębałowianki z LKS Niedźwiedź na 22 listopada
godz. 11,oo. |
|
|
11-11-2009 |
|
Lider bez litości dla beniaminka, trzy trafienia
Cecugi |
|
Bratniak Kraków - Grebałowianka 0-5 (0:2) |
|
Bramki: Sowa 17,
Cecuga 30, Oleś 51 (k), Cecuga 61, 72 |
|
Grębałowianka:
Piechnik - Rajca (65 Kołodziej), T.Karaś,
Orlewicz, Ochlust (75 Wilk) - Cecuga (79 Buś),
Oleś (73 Gregorczyk), Krawczyk, Lampart - Sowa,
D.Karaś |
|
|
|
Z nie krytą
obawą jechali niektórzy sympatycy i zawodnicy
Grębałowianki na obiekt Nadwiślanu - miejsce
dzisiejszego spotkania z Bratniakiem Kraków.
Beniaminek w rundzie jesiennej sprawiał wiele
niespodzianek i prezentował przyzwoity futbol.
Obawy okazały się płonne. Podopieczni trenera
Świecy rozegrali zawody w bardzo dobrym tempie,
przeprowadzając składne akcje, z dużą łatwością
zdobywali teren, stwarzając przy tym wiele
sytuacji bramkowych. Był to najlepszy mecz
Grębałowianki w tym roku na wyjeździe.
Zwycięstwo 5-0 mówi wszystko, goli dla gości
mogło być jeszcze więcej. Kapitalną partię
zagrali Lampart i Cecuga, ten ostatni umocnił
się na "tronie" najlepszego snajpera swojego
zespołu, strzelając dzisiaj trzy bramki. Wszyscy
piłkarze lidera zaprezentowali wyśmienitą formę
i zasłużyli na najwyższe uznanie. |
|
Wynik
otworzył w 17 minucie Sowa, po rajdzie lewą
stroną Cecugi, zakończonym
podaniem w pole bramkowe w kierunku kolegi.
Przed tą akcją, parę minut wcześniej, wyśmienitą
okazję miał D.Karaś, ale piłka źle trafiona
poszybowała wysoko nad poprzeczkę. Bratniak nie
potrafił sforsować strefy obronnej gości i
spróbował indywidualnie zawodnik z nr.12, w 20
minucie. Ze środka boiska, gdzie
przejął piłkę, przebiegł z nią w pole karne,
mijał kolejnych rywali i w sytuacji sam na sam z
Piechnikiem musiał uznać wyższość bramkarza
przyjezdnych. Była to jedyna najlepsza okazja
bramkowa miejscowych w pierwszej połowie.
Później znów dominowali piłkarze Grębałowianki,
w 30 minucie podwyższając rezultat na 2-0 po
akcji i strzale Cecugi. Zdobywca bramki mógł za
chwilę ponownie zmienić wynik, ale tym razem
bramkarz Bratniaka wybronił. Podobnie uchronił
swój zespół w 40 minucie, kiedy odbił piłkę
nogami po strzale Lamparta. |
|
W drugiej
odsłonie obraz gry nie zmienił się, a
przynajmniej trzydzieści minut było pokazem
dominacji lidera. Znakomita gra w środku pola,
dokładne podania, to na lewą lub prawą stronę,
otwierało drogę do bramki gospodarzy. Na jednej
flance brylował Lampart, na drugiej Cecuga.
Były
też
szybkie wejścia napastników w pole karne,
uruchamianych prostopadłymi podaniami piłki od
Krawczyka lub Olesia. W jednej z takich akcji, w
50 minucie, Sowa został sfaulowany. Rzut karny i
Oleś pewnym egzekutorem, podwyższając na 3-0.
Kiedy w 61 minucie piłkę otrzymał przed polem
karnym Cecuga i w sytuacji sam na sam z
bramkarzem podwyższył na 4-0, trener Świeca
rozpoczął zmiany, chciał dać szansę rezerwowym
zawodnikom. Tuż po pierwszej zmianie, znów
Cecuga wpisuje się na listę strzelców i w 72
minucie wynik 5-0 gwarantował pewny sukces
Grębałowianki. Kolejne trzy zmiany w zespole
zwycięzców i gra się wyrównała. Bratniak
kilkakrotnie strzelał na bramkę Piechnika,
bramkarz przyjezdnych bronił bardzo pewnie.
|
|
Zawody
rozgrywane były podczas ciągłych opadów deszczu
i przenikliwego zimna, ale sztuczna murawa
boiska jest odporna na tego typu warunki
atmosferyczne. Nieliczni widzowie, głównie
sympatycy Grębałowianki, mogli czuć się
rozgrzani dobrym futbolem i bramkami swoich
piłkarzy. /zwag/ |
|
|
|
10-11-2009 |
|
Jutrzejszy mecz juniorów odwołany! |
|
W środę 11 listopada mecz juniorów starszych
Grębałowianki z LKS Niedźwiedź, ze względu na
fatalny stan murawy boiska w Grębałowie, nie
odbędzie się. Zawody zostały przeniesione na 15
listopada godz. 11,00 za zgodą Wydziału Gier
Podokręgu Kraków. |
|
|
08-11-2009 |
|
Trzy razy Buźniak |
|
Grębałowianka - Słomniczanka 3-1 (1-0) juniorów
starszych |
|
Bramki: Buźniak 40,
68, 88 - Strona 86 |
|
Grębałowianka: Marosek - Gronostajski,
Łączny, Solecki, Walczak - Piechnik (56 Wójcik),
Nawrot, Grzesik, Ślęczka (68 Rylski) - Pamuła
(46 Wożniak), Buźniak |
|
Zawody,
zgodnie z terminarzem, miały być rozegrane w
Słomnikach, ale na prośbę
gospodarzy (z powodu
złego
stanu ich murawy), przeniesiono je do Grębałowa.
Obydwa zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli i
prezentują podobny poziom piłkarskich
umiejętności i to było widoczne na boisku,
z jedną uwagą, gospodarze mieli w składzie
Buźniaka (na zdjęciu). To zadecydowało, że
wygrana przypadła Grębałowiance. Zawody były
prowadzone w bardzo dobrym tempie, dużo walki o
piłkę, ciekawych akcji ofensywnych i długo
utrzymywał się wynik remisowy, z lekką przewagą
miejscowych. Długo też nie mógł sobie
poradzić
z rosłymi obrońcami najlepszy snajper
miejscowych, Buźniak. I kiedy w 40 minucie
znalazł się w miejscu, gdzie obrońcy zostawili
mu wolne pole, otrzymał podanie od
Ślęczki, po którym natychmiast zdecydował się na
uderzenie w kierunku bramki i było 1-0. Druga
odsłona tego ciekawego spotkania była jeszcze
bardziej zacięta i nawet akcje były szybsze z
obydwu stron. Nie wszystkie z nich były na tyle
skuteczne, aby spowodować bramkowe okazje.
Zwłaszcza gościom bardzo rzadko udawało się
sforsować obronę gospodarzy. W 68 minucie
padła druga bramka na 2-0
dla
gospodarzy - w zamieszaniu na linii pola karnego
najsprytniej zachował się znów Buźniak i
zdecydował uderzyć piłkę szpicem buta w
odpowiednim kierunku i w odpowiednie miejsce. Po
drugiej straconej bramce, piłkarze Słomniczanki
zagrali jeszcze bardziej agresywnie i odważnie w
ataku. Długo nic z tego nie wychodziło,
dopiero w 86 minucie stworzyli większe
zagrożenie w polu karnym i jeden z obrońców
miejscowych, ratując sytuację, pomógł podaniem
przechwycić piłkę bramkarzowi Maroskowi. Sędzia
uznał
zagranie
jako świadome podanie do swojego bramkarza,
dyktując rzut pośredni
z
odległości 6 metrów. Szczelny mur Grębałowianki
okazał się dziurawy i zrobiło się 2-1. Goście z
jeszcze większą ochotą zaatakowali, ale
zapomnieli o szykach obronnych. Po rzucie wolnym
w 88 minucie, piłkę odbił jeden z piłkarzy
Grębałowianki, ta trafiła na drugą połowę murawy
do Wożniaka (sytuacja dwóch na jednego), który
już w polu karnym podał do nieobstawionego
Buźniaka, a ten ze stoickim spokojem trafił do
siatki bramki rywali. Zwycięstwo Grębałowianki
3-1 zasłużone, ale uznać trzeba wartość sportową
przeciwnika, który walczył do końca i tylko
zabrakło w ich szeregach ataku podobnego
piłkarza jak Buźniak. |
|
W
przerwie między dwoma odsłonami, trener
Bielewicz miał kilka uwag w szatni do swoich
piłkarzy i groźnie, głośno grzmiał, ale już pod
koniec drugiej połowy chodził wzdłuż boiska z
lekko uśmiechniętą miną. Jego zespół ma jeszcze
jedno zaległe spotkanie z LKS Niedźwiedź, które
zostanie rozegrane w Grębałowie w środę 11
listopada o godz. 11,00. /zwag/ |
|
|
07-11-2009 |
|
Grębałowianka samodzielnym liderem |
|
Kosynierzy Łuczyce - Grębałowianka 0-1 (0-1)
seniorów |
|
Bramka: Cecuga 5 |
|
Grębałowianka:
Piechnik - Rajca, Orlewicz, T.Karaś, Ochlust -
Cecuga, Oleś (71 D.Karaś), Krawczyk, Lampart -
Sowa, K.Mikołajczyk (76 Jarosz) |
|
Wynik spotkania został ustalony już w 5 minucie,
kiedy z podania Olesia, Cecuga przejął piłkę i
zakończył akcję celnym strzałem w krótki róg
bramki miejscowych. Prawie pół godziny
Grębałowianka posiadała inicjatywę, przeważała i
mogła zdobyć kolejnego gola. Strzały
K.Mikołajczyka, Lamparta i Cecugi nie trafiały
jednak do celu. W międzyczasie Kosynierzy mieli
rzut wolny, który wykonał Michał Stolarz, piłka
z odległości 30 metrów wylądowała na poprzeczce.
Końcówka pierwszej odsłony była już wyrównanym
widowiskiem piłkarskim, ale żadnej ze stron nie
udało się wypracować klarownych okazji
bramkowych. |
|
W drugiej połowie miejscowi z większym animuszem
zaatakowali przyjezdnych. Kiedy zespół z Łuczyc
posiadał przewagę i stwarzał sobie okazje
bramkowe, to wówczas kapitalnie bronił Piechnik.
Najładniejszą paradą popisał się w 82 minucie,
kiedy jeden z piłkarzy gospodarzy uderzył piłkę
bardzo silnie i ta szybowała pod poprzeczkę,
a
Piechnik potrafił ją wybronić (!). W innym
przypadku wybronił groźne uderzenie z rzutu
wolnego. W 76 minucie wyśmienita okazja do
zdobycia wyrównującego gola - w sytuacji sam na
sam napastnika z bramkarzem Grębałowianki, piłkę
po strzale
odbił Piechnik, ta znów odbita od tego samego
piłkarza miejscowych skierowała się ponownie w
kierunku bramki i wówczas w ostatniej chwili
wybił ją Orlewicz. Goście też stwarzali sobie
okazje bramkowe, ale nie kończyły się
konkretnymi uderzeniami z pola karnego.
|
|
W sumie mecz walki i pewnie najsprawiedliwszym
rozstrzygnięciem byłby remis, ale futbol nie zna
sprawiedliwości i często szczęście przytula się
do lepszych (tak wynika z tabeli). Kolejne cenne
punkty Grębałowianki na wyjeździe - na pięć
spotkań wyjazdowych, tyle samo zwycięstw. Przy
niespodziewanej porażce Michałowianki u siebie z
Dragonem, podopieczni trenera Świecy zostali już
samodzielnymi liderami. Przed nimi jeszcze dwa
trudne mecze, w najbliższą środę z Bratniakiem
na Nadwiślanie, a w sobotę u siebie z
Grzegórzeckim. /zwag/ |
|
|
07-11-2009 |
|
Pewne zwycięstwo na pożegnanie rundy |
|
Grębałowianka - Orzeł Iwanowice 5-0 juniorów
młodszych |
|
Bramki: Pikuła x3,
Kwater, Szczygieł
|
|
Grębałowianka:
Ślęzak -
Gregorczyk, Wąs,
Palonek, Kwaśniewski
- Szczygieł, Kwietniowski,
Juszczyk,
Kiliński (41'
Jarosz) - Kwater,
Pikuła |
|
Mecz
rozpoczął się źle dla gospodarzy, bo od rzutu
karnego dla Orła. Ślęzak
stanął jednak na wysokości zadania i wyczuł
intencje strzelca. Później było już tylko lepiej
– Grębałowianka
osiągnęła optyczną przewagę i kolejne bramki
były tylko kwestią czasu. Przy stanie 5-0, dwóch
piłkarzy miejscowych (Juszczyk i Szczygieł)
otrzymało czerwone kartki, obydwaj za
nieodpowiedzialne zachowanie. Zwłaszcza postawa
Juszczyka była niesmacznym widowiskiem. Takie
sytuacje nie mogą się zdarzać, bo bezsensownie
osłabia się drużynę przed przyszłymi meczami i
źle świadczy o piłkarzu, ale też rzutuje na
opinię o całym zespole. Rywal często prowokował,
ale i z tym trzeba umieć sobie radzić,
niekoniecznie stosując rozwiązania siłowe. Oby
to doświadczenie zaprocentowało w przyszłości.
/mk/ |
|
|
|
|
|
|
|